Baldur's Gate 2: Tron Bhaala
Nareszcie!! Sarevok nie żyje! W końcu jego przeklęta dusza wróciła tam, gdzie należała - do piekła. Zabiłem go wraz z moją drużyną po długiej i męczącej (ale jakże wspaniałej dla gracza ;-)) wojaży po Zapomnianych Krainach. Teraz nareszcie mogę odpocząć.
Niestety (a może raczej na szczęście) nie dane nam jest spocząć na laurach i zostajemy zaproszeni na drugą część tej wspaniałej gry: Baldur's Gate 2! Opowieść kolejnej przygody zaczyna się zaraz po bitwie z Sarevokiem, gdzie zostajemy porwani i uwięzieni przez tajemniczego maga Irenicusa... Musimy się... Właściwie nie jestem tu po to, aby streszczać fabułę, pozbawiając was - graczy doskonałej uczty dla oka, ucha i... duszy. Tak, tak... fabuła w drugiej części wcale nie jest gorsza od tej z pierwszej. Powiedziałbym nawet, że jest lepsza. Producenci obiecują 300 godzin gry i z własnego doświadczenia mówię, że niewiele się mylą. Tron Bhaala natomiast dodaje do tego "jedynie" następne 40 godzin (dla porównania część pierwsza oferowała 180 godzin zabawy).Zaraz po instalacji, która zajmuje, w zależności od naszych upodobań, bądź raczej możliwości, od 1.2 do 2.4 GB (+ 700 MB na dodatek) oglądamy wspaniałe intro, przypominające nasze poprzednie przygody i wprowadzając nas do gry. Po intrze zostajemy przeniesieni do menu, gdzie można znaleźć kilka pozycji: Single Player, wiadomo... Multiplayer, tu została dodana pewna nowość, a mianowicie to, ze można stworzyć własną drużynę (kilka postaci), zamiast korzystania z gotowych NPC czekających na nas w grze. Opcje, warto tu zajrzeć i ustawić Interakcję jak i Autopauzę, które pomogą nam w dostosowaniu sposobu prowadzenia walki wedle naszych upodobań.
Grafika w porównaniu z częścią pierwsza przeszła istną rewolucje. Nie dość, ze obsługuje (opcjonalnie) karty z akceleracją graficzną, to oferuje nam naprawdę niesamowite rozdzielczości (od 640x480 do - bagatela 2048x1536). Osobiście grałem w tzw. nieoficjalnym trybie, jakim jest 1240x768 i byłem zachwycony różnorodnością kolorów i efektów w grze. Jednym z najładniejszych czarów jest chyba "Ognista tarcza". Tworzy ona wokół rzuconej na nią postaci widowiskowe płomienie.W porównaniu z częścią pierwszą wzrosła także ilość czarów, zarówno maga jak i kapłana. Jestem pewien, że te kilkaset czarów zaspokoi wymagania nawet najbardziej wybrednych graczy. W dodatku do gry postacie zyskują umiejętności specjalne, zależne od klasy. Wojownicy, na przykład, mogą wybrać zdolność "Większy Młyniec", który na pewien czas daje postaci 10 ataków na rundę!! (polecam wrzucenie tego wszystkim wojownikom w drużynie jednocześnie i obserwowanie, jak hordy przeciwników lądują na ziemi :)).
Wymagania gry nie są jednak duże jak na czasy współczesne. Aby w miarę nieźle cieszyć się nią wystarczy PII 233 MHz, 32 MB RAM-u i karta graficzna 4 MB. Aby w pełni cieszyć się z uroków gry potrzebny jest co najmniej PIII 800, 128 MB RAM-u i 8 MB karta graficzna. Ja grałem na Celeron 1.5 GHz, 256 MB DDR i 16 MB karcie i nie miałem żadnych problemów z płynnością gry. :PJeszcze raz polecam, szczególnie, że w sprzedaży jest pakiet BG2 + Tron Bhaala PL za 59 złotych. Nie ma co się zastanawiać... Warto!! Ach... Gra jest na 4CD + Tron Bhaala 1CD. Miłej zabawy.